Syrop z owoców czarnego bzu ma głęboki, ciemny kolor, gęstą konsystencję i wyrazisty, lekko kwaskowy smak. Dobrze zrobiony nie jest przesadnie słodki – cukier podbija smak, a nie go zagłusza. Przepis siostry Anastazji opiera się na prostej proporcji: dużo owoców, sporo cukru, odrobina kwasu dla utrwalenia i wydobycia aromatu. Taki syrop sprawdza się zarówno do herbaty, jak i jako baza do napojów czy domowych deserów. Porządne podgrzanie, ale bez długiego gotowania, pozwala zachować część cennych składników z owoców.
Składniki na syrop z owoców czarnego bzu (przepis siostry Anastazji)
Porcja z poniższych proporcji daje ok. 1,5–2 litry syropu, w zależności od soczystości owoców i stopnia odparowania.
- 2 kg dojrzałych owoców czarnego bzu (same jagody, bez zielonych części)
- 1,5 kg cukru (tradycyjnie biały, można część zastąpić trzcinowym)
- 600 ml wody
- 2–3 łyżki soku z cytryny lub 1–1,5 łyżeczki kwasku cytrynowego
- opcjonalnie: 2–3 plasterki imbiru lub kawałek laski cynamonu dla aromatu
Owoce muszą być całkowicie dojrzałe – mocno czarne, lśniące, bez zielonych lub czerwonych kulek. Niedojrzałe części mogą powodować dolegliwości żołądkowe i psują smak syropu.
Przygotowanie syropu z czarnego bzu krok po kroku
-
Przygotowanie owoców
Baldachy czarnego bzu dokładnie obejrzeć, usunąć zanieczyszczenia, listki, owady. Następnie obrać owoce z szypułek – najlepiej nad dużą miską, odrywając jagody palcami lub delikatnie „czesząc” widelcem. Jagody przełożyć do dużej miski lub garnka i zalać zimną wodą, zamieszać, po chwili wodę odlać. Powtórzyć płukanie 2–3 razy, aż woda będzie czysta. -
Blanszowanie owoców
Do dużego garnka wlać 600 ml wody, dodać odcedzone owoce. Podgrzewać na średnim ogniu, aż całość się wyraźnie nagrzeje i zacznie delikatnie „pyrkać”, ale bez mocnego wrzenia. Trzymać owoce na ogniu ok. 20–25 minut, co jakiś czas mieszając, aż zaczną pękać i puszczać sok, a płyn nabierze bardzo ciemnego koloru.Na tym etapie można dodać imbir lub cynamon, jeśli syrop ma mieć bardziej korzenny charakter.
-
Odcedzanie soku
Ugotowane owoce przelać partiami przez gęste sitko wyłożone gazą lub czystą ściereczką. Sok zbierać do dużej miski lub czystego garnka. Owoce w gazie dokładnie odcisnąć – rękami lub łyżką, ale bez przesady: zbyt agresywne przecieranie może wprowadzić do syropu goryczkę z pestek.Pozostałą pulpę owocową wyrzucić lub przeznaczyć do kompostu – nie nadaje się już do dalszego wykorzystania.
-
Gotowanie soku z cukrem
Odmierzony sok wlać do szerokiego garnka. Na 1 litr soku przyjąć ok. 750 g cukru. Przy założeniu, że z 2 kg owoców wychodzi ok. 2 litry soku, dodaje się całe przygotowane 1,5 kg cukru. Garnek postawić na średnim ogniu, mieszać, aż cukier całkowicie się rozpuści. Podgrzewać do lekkiego wrzenia, zebrać szum z powierzchni, jeśli się pojawi.Od momentu pierwszych bąbelków gotować na małym ogniu jeszcze ok. 10–15 minut. Syrop lekko zgęstnieje, ale wciąż będzie płynny – ostateczną konsystencję osiąga po wystudzeniu.
-
Zakwaszenie i doprawienie
Pod koniec gotowania dodać sok z cytryny lub kwasek cytrynowy i dokładnie wymieszać. Cytryna nie tylko poprawia smak, ale też wpływa na trwałość i stabilność koloru. Na tym etapie warto spróbować kroplę syropu (po lekkim przestudzeniu na łyżce) i ocenić balans słodyczy i kwasowości. Jeśli potrzeba – dodać odrobinę więcej soku z cytryny lub cukru. -
Przygotowanie butelek i słoików
W międzyczasie przygotować niewielkie butelki lub słoiki. Dokładnie je umyć i wyparzyć – można w piekarniku (ok. 110°C przez 10–15 minut) lub zalewając wrzątkiem. Zakrętki również zalać wrzątkiem i pozostawić na kilka minut. Naczynia muszą być gorące w momencie nalewania syropu. -
Rozlewanie i pasteryzacja
Gorący syrop przelać od razu do gorących butelek lub słoików, zostawiając ok. 1 cm wolnej przestrzeni od góry. Dokładnie zakręcić, ustawić do góry dnem na grubej ściereczce, przykryć ręcznikiem lub kocem i zostawić do całkowitego wystudzenia. W takiej wersji, przy odpowiedniej ilości cukru, dodatkowa pasteryzacja najczęściej nie jest konieczna.Jeśli syrop ma stać bardzo długo lub w mniej idealnych warunkach (np. spiżarnia o wyższej temperaturze), można przeprowadzić krótką pasteryzację: butelki włożyć do garnka z ciepłą wodą (do 3/4 wysokości), podgrzać do ok. 80–85°C i trzymać w tej temperaturze 10–15 minut, potem wyjąć i wystudzić.
Owoce czarnego bzu zawsze muszą być poddane obróbce cieplnej. Nie używa się ich na surowo – dopiero podgrzanie neutralizuje niepożądane substancje obecne w świeżych owocach.
Wartości odżywcze syropu z czarnego bzu
Syrop z czarnego bzu to przede wszystkim produkt cukrowy, ale zawiera też pewne ilości związków pochodzących z owoców. Warto mieć świadomość, do czego służy, a czego nie zastąpi.
W 1 łyżce (ok. 15 ml) syropu można przyjąć średnio:
– ok. 40–50 kcal
– głównie z węglowodanów (cukry proste – sacharoza, glukoza, fruktoza)
– niewielkie ilości związków mineralnych (głównie potas)
– śladowe ilości witaminy C (częściowo niszczonej podczas obróbki cieplnej)
– antocyjany i polifenole z czarnego bzu, odpowiedzialne za kolor i część właściwości prozdrowotnych
Nie jest to produkt dietetyczny – to koncentrat cukru z dodatkiem wartościowych związków z owoców. W sezonie jesienno-zimowym często używa się go jako dodatku do herbaty czy napojów rozgrzewających. Dobrze sprawdza się także jako naturalne „barwnikowo-smakowe” wzmocnienie deserów zamiast syropów sztucznych.
Przechowywanie syropu z owoców czarnego bzu
Jak długo można przechowywać domowy syrop z czarnego bzu
Przy zachowaniu odpowiedniej proporcji cukru i czystości pracy, syrop z czarnego bzu może stać w spiżarni nawet 12 miesięcy. Cukier działa jak naturalny konserwant, a podgrzanie soku ogranicza rozwój drobnoustrojów. Warunkiem jest dobre zakręcenie naczyń i brak przecieków.
Najlepsze miejsce do przechowywania to chłodna, ciemna spiżarnia lub szafka z dala od źródeł ciepła. Światło i wysoka temperatura przyspieszają blaknięcie koloru i pogorszenie smaku. Butelki czy słoiki nie powinny stać obok piekarnika, kaloryfera ani na nasłonecznionym parapecie.
Po otwarciu butelki syrop warto trzymać w lodówce i zużyć w ciągu 3–4 tygodni. Jeśli w domu używa się go często, można rozlewać całość do mniejszych butelek (np. 200–300 ml), dzięki czemu otwarte opakowania szybciej się kończą i nie stoją długo w lodówce.
Jeśli na powierzchni syropu pojawi się piana o dziwnym zapachu, nalot pleśniowy lub wyczuwalna fermentacja (gazowanie, kwaśno-alkoholowy zapach) – taki syrop należy bez wahania wyrzucić. Lepiej stracić jedną butelkę niż ryzykować problemy żołądkowe.
Porcjowanie i praktyczne triki
Do codziennego użytku wygodnie jest przelać część syropu do butelki z zakrętką typu twist lub dozownikiem. Ułatwia to odmierzanie i ogranicza kontakt syropu z powietrzem. Do herbaty zwykle dodaje się 1–2 łyżki na kubek, do napojów z wodą – według uznania, zaczynając od 1 części syropu na 5–6 części wody.
Jeśli syrop wyszedł bardzo gęsty (prawie jak polewa), można przed użyciem rozcieńczać go niewielką ilością gorącej wody bezpośrednio w kubku. W drugą stronę – jeśli jest zaskakująco rzadki – przy kolejnym gotowaniu wystarczy wydłużyć czas odparowywania o kilka minut.
Najczęstsze błędy przy robieniu syropu z czarnego bzu
Niedojrzałe owoce i gorycz w syropie
Jednym z najczęstszych problemów jest gorycz lub cierpkość w gotowym syropie. Zwykle wynika to z użycia niedojrzałych owoców lub zbyt dużej ilości zielonych części (szypułek). Przy zbiorze lepiej odpuścić całe grono, jeśli choć część kulek jest jeszcze zielona lub czerwono-fioletowa. Czasem lepiej zebrać mniej, ale idealnie dojrzałych baldachów.
Gorycz potrafi pojawić się także wtedy, gdy owoce są zbyt mocno wyciskane przez bardzo drobne sito lub blenderowane z pestkami i skórką. W metodzie z przepisu siostry Anastazji stosuje się raczej odciskanie niż przecieranie, właśnie po to, by uniknąć przechodzenia goryczy z pestek do syropu.
Zbyt mocne gotowanie albo zbyt długa obróbka
Owoce czarnego bzu nie lubią agresywnego gotowania. Zbyt wysoka temperatura i długi czas na dużym ogniu mogą dać smak „przypalonego kompotu” oraz nadmiernie zniszczyć bardziej wrażliwe związki. Dlatego podgrzewanie sok–cukier prowadzi się na małym lub średnim ogniu, tylko do lekkiego wrzenia, z krótkim czasem gotowania.
Gdy celem jest gęstszy syrop, lepiej gotować nieco dłużej na bardzo małym ogniu lub wybrać szeroki garnek, który przyspieszy odparowanie, zamiast „katować” sok mocnym wrzeniem. Dobrą kontrolę daje też częste mieszanie – syrop lubi przywierać, gdy ogień jest za duży.
Problemy z przechowywaniem i psucie się syropu
Drugi typowy problem to fermentacja w butelkach. Zwykle wynika z jednego z trzech powodów: zbyt małej ilości cukru, zbyt krótkiego podgrzania soku lub nie do końca czystych naczyń. W domowych warunkach lepiej trzymać się wyższej zawartości cukru – ok. 700–800 g na litr soku. To tradycyjna „aptekarska” proporcja dla syropów.
Butelki i słoiki muszą być nie tylko umyte, ale też wyparzone. Nawet 5–10 minut w piekarniku lub zalanie wrzątkiem robi ogromną różnicę. Nalewanie syropu dobrze jest zacząć, gdy jest możliwie gorący – to kolejny element, który pomaga w utrwaleniu produktu.
Za mało lub za dużo cukru – kwestia smaku i trwałości
Przepis siostry Anastazji jest dość tradycyjny – nie jest to wersja „fit”. Cukier pełni tu rolę nie tylko smakową, ale przede wszystkim konserwującą. Zmniejszenie jego ilości o 10–15% zwykle jeszcze nie robi kłopotu, ale przy większej redukcji wyraźnie rośnie ryzyko fermentacji i skraca się czas bezpiecznego przechowywania.
Jeśli syrop ma być używany głównie jako dodatek leczniczo-rozgrzewający, lepiej zachować pełną ilość cukru, a kontrolować porcje przy podawaniu (np. 1 łyżeczka zamiast łyżki). Natomiast gdy planowane jest szybkie zużycie, a butelki będą trzymane głównie w lodówce, można odrobinę część cukru zmniejszyć, mając świadomość krótszej trwałości.
