Pierś z kurczaka w sosie własnym to propozycja dla osób, które chcą prostego, delikatnego obiadu bez skomplikowanych składników. Sprawdza się, gdy brak czasu na długie stanie przy garach, a zależy na soczystym mięsie, które nie będzie suche jak wiór. Przy tym daniu nie trzeba mistrzowskich umiejętności – wystarczy dobra kolejność kroków i pilnowanie czasu. Sos robi się sam, na bazie soku z mięsa, odrobiny masła i przypraw, więc nie ma tu ciężkich śmietan ani skomplikowanego zagęszczania. Nadaje się zarówno na szybki obiad w tygodniu, jak i spokojne gotowanie w weekend, kiedy można dopieścić smak.
Składniki na pierś z kurczaka w sosie własnym
Porcja na ok. 3–4 osoby (w zależności od dodatków i apetytu):
- 600–800 g piersi z kurczaka (2 duże lub 3 mniejsze pojedyncze piersi)
- 2 łyżki oleju rzepakowego lub słonecznikowego (do obsmażenia)
- 20–30 g masła (1–1,5 łyżki) – do sosu, dla smaku i delikatności
- 120–150 ml wody (ok. 1/2 szklanki) – do duszenia
- 1 mała cebula lub 1/2 większej
- 1 ząbek czosnku (opcjonalnie, ale warto)
- 1 liść laurowy
- 2–3 ziarna ziela angielskiego
- 1/2 łyżeczki soli na początek + ewentualnie więcej do doprawienia na końcu
- świeżo mielony pieprz – ok. 1/3 łyżeczki na początek
- 1/2 łyżeczki słodkiej papryki (opcjonalnie, dla koloru, ale nie przesadzać, żeby sos był jasny)
- szczypta cukru (opcjonalnie, dosłownie odrobinę, zaokrągla smak sosu)
Do lekkiego zagęszczenia sosu (opcjonalnie, jeśli ma mieć ciut gęstszą konsystencję):
- 1 łyżeczka mąki pszennej lub ziemniaczanej
- 2 łyżki zimnej wody (do rozmieszania mąki)
Przygotowanie piersi z kurczaka w sosie własnym – krok po kroku
-
Przygotowanie mięsa
Piersi oczyścić z błonek i ewentualnych części tłuszczu. Jeśli są bardzo grube, warto je przekroić wzdłuż na cieńsze płaty (2–3 cm grubości), dzięki temu równiej się usmażą i uduszą. Mięso osuszyć ręcznikiem papierowym – sucha powierzchnia lepiej się rumieni, a nie dusi od razu w wodzie, którą wypuści. -
Wstępne doprawienie
Piersi z obu stron oprószyć solą, pieprzem i (jeśli używana) słodką papryką. Przypraw nie dawać zbyt dużo – lepiej na końcu doprawić sos. W tym czasie cebulę pokroić w drobną kostkę, czosnek posiekać lub przecisnąć przez praskę. -
Porządne rozgrzanie patelni
Na większej patelni z pokrywką rozgrzać 2 łyżki oleju. Olej ma być wyraźnie gorący, ale nie dymiący – po wsadzeniu mięsa powinno lekko skwierczeć. Zbyt chłodny tłuszcz sprawi, że kurczak zacznie się dusić zamiast rumienić i będzie mniej soczysty. -
Obsmażenie piersi
Piersi ułożyć na patelni w jednej warstwie. Smażyć na średnio-mocnym ogniu przez ok. 3–4 minuty z każdej strony, aż mięso lekko się zrumieni. Nie przesuwać go co chwilę – dać mu spokój, żeby złapało kolor. Nie trzeba go jeszcze całkowicie dosmażyć, chodzi o zamknięcie porów i smak z obsmażenia.Gdy mięso jest obsmażone z obu stron, przełożyć je na talerz, a tłuszcz i resztki z patelni zostawić – to baza smaku sosu.
-
Podsmażenie cebuli i czosnku
Na tę samą patelnię (z pozostałym tłuszczem) wrzucić cebulę. Jeśli patelnia jest bardzo sucha, można dodać odrobinę oleju. Smażyć na średnim ogniu ok. 3–4 minuty, aż cebula się zeszkli i lekko zmięknie. Dopiero pod koniec dodać czosnek i smażyć jeszcze ok. 30–40 sekund, żeby się nie przypalił (spalony czosnek robi sos gorzkim). -
Deglacjowanie, czyli zbieranie smaku z patelni
Wlać na patelnię ok. 120–150 ml wody. Łopatką zdrapać z dna patelni wszystkie przyrumienione resztki po smażeniu mięsa – rozpuszczą się w wodzie i dadzą sosowi intensywniejszy smak. Dodać liść laurowy i ziele angielskie. -
Dodanie mięsa i duszenie
Obsmażone piersi z kurczaka ułożyć z powrotem na patelni w powstałym sosie. Jeśli zbierał się na talerzu sok z mięsa – też go wlać. Patelnię przykryć pokrywką, zmniejszyć ogień do średniego/średnio-małego i dusić ok. 12–15 minut.W trakcie można mięso raz obrócić. Woda powinna sobie delikatnie pyrkać – zbyt mocne gotowanie może przesuszyć pierś. Jeśli sos za szybko odparowuje, można dolać jeszcze 2–3 łyżki wody.
-
Sprawdzenie stopnia wysmażenia
Po mniej więcej 12 minutach warto jedną pierś przeciąć w najgrubszym miejscu. Wnętrze ma być białe, bez różowego. Sok, który wypływa, ma być przezroczysty. Jeśli mięso jest jeszcze lekko różowawe, poddusić je kolejne 2–3 minuty pod przykryciem. -
Wykończenie sosu maślanym akcentem
Gdy kurczak jest już gotowy, przełożyć piersi na talerz i przykryć folią aluminiową lub talerzem, żeby odpoczęły i nie wystygły. Z patelni wyłowić liść laurowy i ziele angielskie. Zmniejszyć ogień na mały, dodać 20–30 g masła do sosu i mieszać, aż się rozpuści. Masło sprawi, że sos stanie się gładszy, bardziej zaokrąglony w smaku i delikatniejszy. -
Delikatne zagęszczenie (opcjonalnie)
Jeśli sos jest zbyt rzadki jak na oczekiwania, można go lekko zagęścić. Mąkę wymieszać dokładnie z zimną wodą, żeby nie było grudek. Wlać cienkim strumieniem do sosu, ciągle mieszając. Zagotować na małym ogniu przez ok. 1–2 minuty, aż sos lekko zgęstnieje.Sosu nie trzeba robić gęstego jak do schabowego – w tym daniu z reguły wystarcza lekko zawiesista, „naturalna” konsystencja.
-
Ostateczne doprawienie
Sos spróbować. Dodać jeszcze trochę soli, pieprzu i, jeśli jest ochota, dosłownie szczyptę cukru. Nie chodzi o to, żeby sos był słodki – odrobina cukru potrafi złagodzić ewentualną ostrość pieprzu i zaokrąglić smak cebuli. -
Połączenie mięsa z sosem
Piersi z kurczaka włożyć z powrotem do sosu. Można je pokroić na plastry już teraz, na patelni, jeśli mają być od razu serwowane pokrojone. Chwilę podgrzać, polewając wierzch sosem. Od razu podawać z wybranymi dodatkami.
Najłatwiej utrzymać soczystość piersi z kurczaka, pilnując: krótkiego, ale intensywnego obsmażenia, duszenia pod przykryciem na niezbyt mocnym ogniu i nieprzesadnie długiego czasu obróbki. Lepiej sprawdzić mięso po 12 minutach, niż od razu dusić je 25.
Wartości odżywcze piersi z kurczaka w sosie własnym
Pierś z kurczaka w sosie własnym to danie stosunkowo lekkie, zwłaszcza jeśli sos nie jest zagęszczany dużą ilością mąki i nie ma śmietany. Proporcje orientacyjne dla jednej porcji (przy założeniu, że z całości wyjdą 3 porcje, a do sosu użyte jest ok. 1 łyżeczkę mąki):
Jedna porcja (bez dodatków):
- Kalorie: ok. 230–280 kcal
- Białko: ok. 32–36 g
- Tłuszcz: ok. 9–11 g (głównie z oleju i masła)
- Węglowodany: ok. 3–5 g (z cebuli, mąki, ewentualnej szczypty cukru)
To danie dobrze wpisuje się w lżejszy obiad, szczególnie gdy jako dodatek pojawi się kasza, ryż lub ziemniaki w umiarkowanej ilości oraz duża porcja warzyw (surówka, gotowane warzywa, sałatka). Zwiększając ilość warzyw i nie przesadzając z dodatkami skrobiowymi, można utrzymać obiad w rozsądnym przedziale kalorycznym, a jednocześnie mieć porządną porcję białka.
Warianty przepisu na pierś z kurczaka w sosie własnym
Delikatna wersja „fit” z minimalną ilością tłuszczu
Jeśli ma być jeszcze lżej, można zmniejszyć ilość tłuszczu na starcie. Zamiast smażyć piersi na sporej ilości oleju, można użyć 1 łyżki oleju i dobrej, nieprzywierającej patelni. Piersi obsmażyć krótko tylko dla lekkiego koloru, a resztę pracy zostawić duszeniu. Masło do sosu można zredukować do 10 g lub w ogóle pominąć – wtedy sos będzie mniej aksamitny, ale nadal przyzwoity.
W takim wariancie warto mocniej oprzeć smak na przyprawach świeżych – na przykład dodać pod koniec duszenia posiekaną natkę pietruszki albo koperek. Spokojnie można też dorzucić do sosu kilka plasterków marchewki lub niewielką ilość pora, przez co danie będzie bardziej warzywne, a nadal lekkie.
Kremowy sos własny z jogurtem naturalnym
Dla osób lubiących delikatnie zabielane sosy, dobrym rozwiązaniem jest jogurt naturalny o gęstej konsystencji. Aby sos się nie zwarzył, jogurt warto zahartować – tzn. do miseczki z jogurtem dodać 2–3 łyżki ciepłego sosu z patelni, dobrze wymieszać i dopiero wtedy wlać mieszankę na patelnię na małym ogniu.
Jogurt dodaje lekkiej kwaskowatości i kremowości, a jednocześnie nie robi z sosu ciężkiego, tłustego kremu. W takiej wersji przyprawy można lekko podkręcić – odrobina suszonego tymianku lub majeranku dobrze tu gra, a świeżo mielony pieprz dodaje charakteru. Warto tylko pamiętać, żeby po dodaniu jogurtu już nie gotować sosu gwałtownie, bo może się zwarzyć – lepiej go tylko podgrzać, mieszając.
Wersja z warzywami w jednym garnku
Gdy brak czasu na osobne gotowanie warzyw, można wykorzystać to danie jako bazę do obiadu z jednego naczynia. Po obsmażeniu mięsa i cebuli, przed dolaniem wody, warto dorzucić na patelnię:
- pół marchewki pokrojonej w cienkie półplasterki
- mały kawałek pora (biała część) w cienkich talarkach
- kawałek selera lub pietruszki (cienkie słupki lub mała kostka)
Warzywa lekko przesmażyć, dopiero potem wlać wodę, dodać przyprawy, a następnie mięso i dusić jak w podstawowym przepisie. Warzywa zmiękną wraz z mięsem i wzbogacą sos. Jedyną rzeczą, o której warto pamiętać, jest kontrola ilości płynu – warzywa też oddają trochę soku, więc czasem wystarczy nieco mniej wody niż w wersji bez nich.
Jak podawać pierś z kurczaka w sosie własnym
Pierś z kurczaka w takim wydaniu jest bardzo uniwersalna, więc pasuje do wielu dodatków, zarówno prostych, jak i bardziej „niedzielnych”. Najczęściej sprawdzają się:
Klasyczne dodatki skrobiowe: ziemniaki puree, kasza jaglana, bulgur, pęczak, ryż biały lub brązowy. Sos własny świetnie łączy się z czymś, co go wchłonie – często najprostszy ryż lub ziemniaki sprawdzają się najlepiej.
Warzywa na ciepło: gotowana marchewka z groszkiem, fasolka szparagowa, brokuł lub kalafior na parze. Przy delikatnym sosie własnym lepiej sprawdzają się warzywa bez intensywnego, kwaśnego smaku.
Surówki i sałatki: klasyczna surówka z białej kapusty, tartej marchewki z jabłkiem, prosta sałata z ogórkiem i pomidorem w lekkim winegrecie. Jeśli dodatki są kwaskowe (np. z dodatkiem octu winnego lub soku z cytryny), ładnie przełamują łagodność mięsa.
Najwygodniej kroić pierś w plastry na skos dopiero przy podawaniu, a nie wcześniej. Mięso dłużej zostaje soczyste, a goście dostają od razu ładnie pokrojone kawałki, polane sosem.
Przechowywanie i odgrzewanie piersi z kurczaka w sosie własnym
Jeśli coś zostaje na później, lepiej nie rozdzielać mięsa od sosu. Piersi trzymać zanurzone w sosie – nawet jeśli mają być później krojone. Dzięki temu mniej wysychają w lodówce i przy odgrzewaniu.
Danie można spokojnie przechować w lodówce do 2 dni, w szczelnie zamkniętym pojemniku. Do odgrzewania najlepiej użyć małego garnka lub tej samej patelni – sos lekko rozrzedzić 1–2 łyżkami wody, podgrzewać na małym ogniu pod przykryciem, aż mięso się ogrzeje w środku. Mikrofalówka też jest opcją, ale łatwo tam przesuszyć pierś – wtedy koniecznie przykryć pojemnik (np. pokrywką lub talerzem) i ustawić niższą moc na dłużej.
Jeśli zostało już tylko samo mięso, bez sosu, można wykorzystać je na zimno – do sałatki, wrapa, kanapki na ciepło lub pokrojone w kostkę do makaronu z warzywami. Pierś z kurczaka przygotowana w sosie własnym, nawet następnego dnia, wciąż jest uniwersalnym składnikiem, który łatwo połączyć z innymi daniami.
